sobota, 6 lutego 2016

Black Moon Dart Saalaman Keys --------> Megan

Spacerowałem.
Po drodze przenosiłem kamienie , z miejsca na miejsce.

Przy mnie wędrowała ta przylepa  Rasberry która chwaliła się swoimi najróżniejszymi mocami.
Ona bardziej wyćwiczona mag , wie co robi więc nie przeszkadzałem.
W końcu nie wytrzymałem i jak głupi szczeniak spytałem
- Co ty robisz!? Mamy zakaz używać mocy w nie swoich sforach! -.
Spojrzała na mnie z poniżająco i znów czułem się jak szczenię.
- My nie należymy do sfory! Czyli możemy pokazywać moc każdemu. - powiedziała z irytacją.
- Masz trochę inne myślenie. - powiedziałem usprawiedliwiająco.
Suczka starsza o rok od mnie umiała mną władać jak marionetką.
Była do tego poziomu wyszkolona że aż nieśmiertelna.
Żeby się od mnie odczepiła powiedziałem:
- O tam idzie jakaś suczka! Idę ją poznać pa! - i odbiegłem od kuzynki.
Podbiegłem do przypadkowej suczki.
- Hej! Jestem Black Moon Dart Saalaman Keys! A ty?! - spytałem.
- Ale długie imię! Ja jestem Megan. - przedstawiła mi się.
- Można do mnie mówić jednym słowem z imienia - uśmiechnąłem się.
- Miło cię poznać! - dodałem.
- Wzajemnie. - powiedziała do mnie Megan.
- Masz sforę? - spytałem.
--------
Megan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz