niedziela, 7 lutego 2016

Blach ----> Megan

- A i przypomniało mi się. Odkryłem to miejsce , bo myślałem że jak kiedyś znajdę kogoś o kogo warto zawalczyć to go tu zaprowadzę - powiedziałem i zatkało mnie.
TO WYGLĄDAŁO JAKBY MEGAN BYŁA MOJĄ UKOCHANĄ!
Piękna suczka powiedziała tylko - To piękne , że jesteś takim romantykiem.-.
Nagle Megan się potknęła i O.O na mnie wpadła.
- Bardzo przepraszam! - zaczęła Megan zawstydzona.
- Nic sie nie stało - powiedziałem zadowolony.
Nie wiem co się stało , ale spojrzałem suczce w oczy.
Poczułem się jak w raju.
Jakby anioły zesłały na mnie jakąś siłę , potężną acz delikatną.
Może Megan faktycznie była moją ukochaną , tym o którego warto zawalczyć.
Teraz pozostało tylko to powiedzieć.
Ale jak.
Spalić się ze wstydu i umrzeć smutnym po złej odpowiedzi?
Rasberry poszła sobie uważając że ta chwila jest "zbyt" romantyczna.
W końcu obudziłem w sobie odwagę.
- Megan... - zacząłem przerażony.
- tak?- odpowiedziała Megan.
Czułem wtedy szczęście i radość i miłość ♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Zebrałem się na odwagę i powiedziałem :
- Megan , cudowna Megan czy zostaniesz moją partnerką?-.

-----
Megan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz