sobota, 6 lutego 2016

Black ------> Megan

- O nie! - krzyknąłem.
- Co? - spytała zdezorientowana Megan.
- Zostawiłem Rasberry w parku! - spanikowałem.
- Nie zostawiłeś - usłyszałem.
- Kto tu jest? - spytała się Megan.
- Ja- usłyszeliśmy i z krzaka wyszła Megan.
- Znowu? - spytałem.
- Tak. - uśmiechnęła się chytro.
- Witaj wielmożna Megan , czy mogę dołączyć do Sfory? Dziękuję za pozwolenie! - powiedziała.
- Ale ja nie mówiłam że możesz. - odpowiedziała jej - Lecz miałam takie zamiary. Skąd wiedziałaś? -.
- Czytam w myślach - powiedziała.
- Fajny wodospad! ☺ - dodała.
- Dziękuję - odpowiedziała jej Megan.
- [rozmowa dziewczyn nie przeszkadzać] - pomyślałem.
Podniosłem skałę dla zabicia nudy.
- WOW! Umiesz podnieś skałę? - spytała się mnie Megan.
- Tak! - odpowiedziałem dumnie.
- Aha... - mruknęła cicho Rasberry - To się święci. - i zniknęła.
- Rasberry... Rasberry! Rasberry? - powiedział Black.
- Gdzie ona jest? - spytała się suczka.
- Zniknęła - odpowiedziałem - Co robimy?-.
----------
Megan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz