niedziela, 7 lutego 2016

Black --------> Megan

- Nie zawracajmy sobie nią głowy. -powiedziałem.
- Co robimy? - spytała suczka.
- Zjeżdżamy po wodospadzie?- spytałem.
- Jasne! - odpowiedziała.
Wzięliśmy stare kawałki kory i usiedliśmy.
- Raz... Dwa... Start! - krzyknąłem i zjechaliśmy.
- Ale jazda! - krzyknąłem.
- EKSTRA! - krzyknęła Megan.
Zjeżdżaliśmy.
Po pewnym zjeździe spadliśmy na siebie.
- O sory! - powiedziała Megan.
- Nie ja przepraszam - powiedziałem.
Nie wiedzieliśmy że Rasberry nas obserwuje.
W końcu musieliśmy iść.
- Było SUPER! - powiedziała Megan.
- A... A... - zawahałem się.
- Pojedziesz ze mną na wycieczkę? - powiedziałem.
- Bo nie mam z kim! - usprawiedliwiłem się.
- Tak -odpowiedziała mi.
-----
Megan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz